Ośrodek Szkolno -

Rehabilitacyjny

w Dąbrowie Górniczej

nr 6

Luty

2002

Redaguje zespół: M. Michalska, D. Nocoń, J. Nowak, M. Stokłosa.

Wersja elektroniczna: Z. Skarszewski

Witam Was w kolejnym numerze gazetki szkolnej.

Minął luty - najkrótszy miesiąc w roku, przeczytajcie, co mówi przysłowie o tym miesiącu:

"Gdy mróz w lutym ostro trzyma, wtedy już niedługo zima".

A co ciekawego działo się w naszej szkole?

Dnia 1 lutego odbyła się zabawa karnawałowa i wszystkie dzieci przyszły poprzebierane w różne stroje. Niektórych z nich nie można było rozpoznać. Na początku tuż przed balem zapoznano dzieci z tradycją organizowania bali, przebieraniem się i zwrócono uwagę na zwyczaj dekorowania sal. Zabawa rozpoczęła się zaraz po śniadaniu a skończyła tuż przed obiadem. Było wesoło, dużo śmiechu - gdzie nie spojrzeć wszędzie tańce, roześmiane przebierańce. W trakcie zabawy organizowano wiele różnych konkursów z nagrodami. Zabawa poprzedzała rozpoczęcie ferii zimowych w dniach od 4.02 - 15.02.2002, z których wszyscy ogromnie się cieszyli. Przeczytajcie, co piszą o feriach Dagmara i Łucja - uczennice naszej szkoły.

Tegoroczne ferie spędziłam bardzo ciekawie.

W pierwszym tygodniu spotkałam się z koleżankami i kolegami z klasy, spędziliśmy ze sobą dużo czasu. Rozmawialiśmy na różne tematy, śmialiśmy się, lecz przede wszystkim było bardzo miło i sympatycznie. W czasie ferii byłam na urodzinach mojej bratanicy, było bardzo wesoło, są to niezapomniane urodziny. W drugim tygodniu była brzydka pogoda, więc siedziałam w domu, lecz wcale się nie nudziłam. Czytałam książki, słuchałam muzyki, pisałam wiersze a przede wszystkim odpoczywałam. Były to bardzo udane ferie z niecierpliwością czekam na następne.

Odpoczynek

Kiedy odpoczywam czuję się dobrze

nie myślę

o kłopotach i smutkach

myślę o tym co jest dobre

dla mnie

i moich bliskich.

Przyjaźń

Nasza przyjaźń

jest dla mnie bardzo ważna.

Jest jak skarb

który istnieje na zawsze

właśnie nasza przyjaźń

jest taka piękna i dojrzała

tak jak my.

Łucja Nocuń

Plan ferii

W dniu 4 lutego nareszcie ferie, hurra !!!

Będę mogła nareszcie poleniuchować, bo to moje hobby ( śmiech).

Ale tak naprawdę to ferie spędziłam w gronie dużej paczki. I to mnie bardzo cieszy, bo nie musiałam się uczyć, tylko rozmawiać i cieszyć się feriami! (krzyk). Moi zwariowani przyjaciele wciągnęli mnie do innej też zwariowanej grupy (śmiech). Było bardzo zabawnie. Knuliśmy różne podstępy, które udawały się w 20%. Rewelacja na patyku (śmiech). Chciałabym, żeby ferie były codziennie, ale co to by były za ferie bez odrobiny nauki. Ale ferie się skończyły i niestety trzeba wracać do szkoły, klasówek i pytań. Cóż, taki żywot ucznia (śmiech) - żartowałam.

Dzień tęsknoty

Tęsknię za Tobą

Rano, wieczorem

Kiedy wstaję i kładę się do snu.

Tęsknię kiedy jesteś blisko i kiedy jesteś daleko.

Chociaż widzę i pamiętam Twoją twarz.

Jesteś mi jakby nieobecny

Ale kocham Cię takim jakim jesteś

Bo tylko w Tobie widzę sens przetrwania.

Dagmara Czajor

Z PAMIĘTNIKA DAGMARY.

Wtorek

Znowu bez czapki, ale za to z małym katarem. Ona przed lekcją chemii prosi kolegę Jacka o pomoc w rozwiązywaniu zadania. Po lekcji kolega Jacek proponuje, że odprowadzi ją do domu.

Ona spuszcza niewinnie głowę i lekko się czerwieniąc wyraża zgodę.

Na pożegnanie kolega Jacek obiecuje zadzwonić wieczorem. Ona wychodzi na cały wieczór do koleżanki niech kolega Jacek nie myśli, że ona jest taka uchwytna.

Środa

Wydekoldowana bluzka i super mini robią na koledze Jacku duże wrażenie.

Po czwartej lekcji ona siada na ławce i kuszącym wzrokiem obserwuje kolegę Jacka, który zaraz siada obok niej. Rozmawiają o kinie lubią te same filmy. Nagle zabrakło tematu - kolega Jacek zaczyna się denerwować i czerwienić. Ona widząc to, uroczo spuszcza oczy i uśmiecha się, kolega Jacek wyraźnie chce coś powiedzieć. Ona wyzywająco patrzy Jackowi prosto w twarz i tym samym powoduje, że kolega Jacek drżącym głosem proponuje jej spotkanie po lekcjach.

Ona doskonale wie, co odpowie koledze Jackowi. Od początku wiedziała, jaka będzie odpowiedź na pytanie tego typu. Cichym i współczującym szeptem mówi do kolegi Jacka: "przykro mi, mam już chłopaka". Kolega Jacek wie już, co to znaczy kobieca mentalność.